środa, 26 listopada 2025

Jaszowski Rudolf (1912 - 1943), Helena (1897 - 1944), Anna (1911 - 2003)

 Grobowiec Rodziny Jaszowskich na Cmentarzu Komunalnym w Leżajsku.

 
To symboliczna mogiła dla Rudolfa i Heleny Jaszowskich. Rudolf (*16.04.1912 - zm. 06.1943 zamordowany przez gestapo w Jarosławiu). Helena ( *20.02.1897 - 20.03.1944 zamordowana w KL Auschwitz). Rudolf i Helena to rodzeństwo. W grobie. spoczywa również Anna Jaszowska - żona Rudolfa (*18.05.1911 - zm. 9.07.2003). Mieczysław Jaszowski (*26.01.1943 - zm. 4.04.2011) - syn Rudolfa i Anny Jaszowskich.

***

Ojciec Rudolfa i Heleny - Stanisław Jaszowski technik pocztowy mieszkał przy ul. Wałowej. Rudolf Roman Jaszowski ukończył leżajskie gimnazjum, a następnie Akademię Górniczo – Hutniczą w Krakowie i uzyskał tytuł inżyniera hutnika. W czasie służby wojskowej w Przemyślu i Modlinie skończył szkołę podchorążych rezerwy. Wybuch wojny w 1939 zastał go w Starachowicach, gdzie rozpoczął swą pierwszą pracę zawodową. Brał udział w kampanii wrześniowej. Uniknął niewoli niemieckiej po rozbrojeniu w ostatnich dniach września w okolicach Tomaszowa Lubelskiego. Kilka miesięcy przebywał u siostry Heleny w Kikole na Pomorzu, która pracowała tam jako nauczycielka. W Kikole zastał już swojego brata Edmunda, absolwenta Uniwersytetu Jagiellońskiego. Wiosną 1940 r. wraz z siostrą Heleną i bratem Edmundem wrócili do Leżajska. Rudolf pracował w leśnictwie. Z żoną Anną i dwojgiem malutkich dzieci mieszkał u Heleny Kuczek przy ul Wałowej, kilka kroków od rodzinnego domu. Wszyscy zaangażowali się w działalność konspiracyjną w Związku Walki Zbrojnej - Armii Krajowej Rudolf ps. „Lampart”, siostra Helena PS. „Sylwia” - kierownik wojskowej sekcji kobiet leżajskiej placówki ZWZ-AK, i Edmund ps. „Mucha”. 28 maja 1943 r., tuż po brzasku obudzeni zostali łomotem wypychanych z zamka drzwi do ich mieszkania. W drzwiach zobaczyli stojących żandarmów i jarosławskich gestapowców Doppkego i Schmidta. Rudolf wyciągnięty siłą z łóżka, w samej bieliźnie został wyprowadzony na podwórze. Przed domem kilka żandarmów i gestapowców pod nadzorem Doppkego biło go bez przerwy kołkami po całym ciele, szczególnie po głowie, nogach i krzyżach pytając ciągle, gdzie jest broń i „gazetki”. Stał milczący. Kiedy przewracał się tracąc przytomność polewali go wodą ze stojącej obok domu beczki, a gdy tej zabrakło wodą nabieraną ze studni. I milczał tak przez ostatnie 19 dni swojego życia w czasie przesłuchań w jarosławskim gestapo. Z żoną Anną i właścicielką domu Heleną Kuczek poprowadzono go w kierunku rodzinnego domu Jaszowskich. Na ulicy dołączono do nich jego siostrę Helenę i brata Edmunda i w bardzo licznym konwoju ulicą Mickiewicza poprowadzono do budynku sądu, gdzie zbierano wszystkich zatrzymanych w pacyfikacji. Obok domu Bauerów pod krzyżem misyjnym kazano im położyć się na ziemi. Leżąc na chodniku koło siostry Heleny – Rudolf szeptem kilka razy mówił, że jest strasznie zbity, że tego nie przeżyje, że bardzo go bolą obite piersi, krzyże i głowa i jeśli nie wróci niech zaopiekuje się jego dziećmi. Doprowadzonych ustawiono pod ścianą budynku sądu z rękoma uniesionymi do góry. Rudolfa i Helenę Jaszowskich jako pierwszych przyprowadzonych zabrano wprost do celi więziennej, bez możliwości kontaktu z pozostałymi. Stąd Rudolf Jaszowski trafił do więzienia gestapo w Jarosławiu. Tu, trzymany stale w pojedynkę w „ciemnicy”, na każdym przesłuchaniu był bity do utraty przytomności, wieszany na łańcuchu za ręce i nogi, z powybijanymi zębami, połamanymi kośćmi, zmiażdżonymi dłońmi, odbitymi wnętrznościami zmarł 16 czerwca 1943 r. Jeszcze przez wiele lat po zakończeniu wojny na ścianie jarosławskiego więzienia gestapo, dopóki czas nie zniszczył napisu dokonanego prawdopodobnie przez współwięźniów, świadków tortur, można było odczytać wypisaną krwią sentencję jego życia „Rudolf Jaszowski to stalowy człowiek”. Kilkukrotne próby odnalezienia mogiły „Lamparta” nie przyniosły do tej pory pozytywnych rezultatów. W Leżajsku jego imię nosi dawny plac szkolny, a na jednym ze stojących przy nim budynków znajduje się okolicznościowa tablica poświęcona jego pamięci. Helena Jaszowska wprost z leżajskiego sądu, przez gestapo w Jarosławiu trafiła do więzienia w Tarnowie. Również i ona była torturowana - świadkowie, którzy ją tam spotkali widzieli u niej ślady pobicia na twarzy, wspominali też, że miała wybite zęby. Anna Jaszowska - żona Rudolfa, która zmarła w 2003 roku przez wiele lat wspominała, że brakuje jej miejsca, gdzie mogłaby odmówić modlitwę w intencji swego męża. Mówiła też, że nie wie, gdzie znajduje się jego mogiła a trudno jest jej się modlić w dość ruchliwym miejscu przy pamiątkowej tablicy na dawnym placu szkolnym. Zarówno Rudolf Jaszowski „Lampart” jak i jego siostra Helena „Sylwia” (urodzona 20 lutego 1897 r. w Leżajsku) - kierownik sekcji kobiet wojskowej służby kobiet leżajskiej placówki ZWZ AK, zamordowana w niemieckim koncentracyjnym obozie Auschwitz 29 marca 1944 r., po prawie osiemdziesięciu latach od swej śmierci mają na leżajskim cmentarzu symboliczne mogiły.  @aordycz 

czwartek, 20 listopada 2025

Kut Wojciech (1858-1924)

Wojciech Kut (1858-1924) - kierownik Szkoły Koszykarskiej w Leżajsku. Spoczywa na Cmentarzu Komunalnym w Leżajsku.


W roku 1901 Rada wystąpiła z wnioskiem do Sejmu Krajowego o utworzenie w mieście szkoły koszykarskiej. W roku 1909 Szkoła Koszykarska już w Leżajsku funkcjonowała. Jej kuratorem był Bronisław Nowiński, a instruktorem Wojciech Kut. Rada opłacała najem lokalu i instruktora. 

Od wielu lat nikt z rodziny nie pojawia się przy grobie ŚP Wojciecha Kuta. Grobem od lat opiekuje się Pani Danuta z Czajków Gdula. Oczyszcza, plewi, zapala znicze etc etc. Niestety, z powodów zdrowotnych nie daje już rady. Przydałoby się, żeby ktoś chętny przejął pieczę nad grobem tego zasłużonego Leżajszczanina, który dbał o edukację, zdobywanie fachowych zawodów naszych dziadków, pradziadków żyjących w czasach pod zaborem austriackim, a także na początku naszej niepodległej Polski. Wojciech Kut zmarł w 1924 roku

Linki:

poniedziałek, 21 listopada 2022

Neusser Gustaw (1840-1904)

Gustaw Neusser (ur. 1840 w Leżajsku, zm. 9 stycznia 1904 we Lwowie) – polski lekarz psychiatra, pierwszy wykładowca psychiatrii na Uniwersytecie Jagiellońskim, dyrektor zakładu psychiatrycznego w Zakładu dla Chorych Umysłowych na Kulparkowie.

Życiorys
Tablica na grobie Gustawa Nessera na Cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie

Urodził się w Leżajsku jako syn lekarza. Uczęszczał do gimnazjum w Krakowie, egzamin dojrzałości złożył w 1860 roku. Medycynę studiował na Uniwersytecie Wiedeńskim. Po otrzymaniu tytułu doktora medycyny w 1866 roku wstąpił jako nadlekarz do Legii Zagranicznej i wyjechał do Meksyku. Po rozstrzelaniu cesarza Meksyku Maksymiliana I w 1867 Neusser powrócił do Wiednia, i pracował jako aspirant w zakładzie dla obłąkanych. Rok później został sekundariuszem. W 1870 roku przeniósł się do Krakowa i został ordynatorem w szpitalu psychiatrycznym Szpitala św. Ducha. Za jego sprawą pozyskano dodatkowe fundusze i rozpoczęto modernizację szpitala. Zbudowano osobny pawilon dla uleczalnie chorych. W 1873 roku uzyskał veniam docendi na Uniwersytecie Jagiellońskim. Po przedstawieniu w 1874 rozprawy O złudzeniach zmysłowych w chorobach umysłowych i zdaniu kolokwium zatwierdzono go na docenta prywatnego przy Uniwersytecie. W latach 1874-1880 wykładał psychiatrię. Po jego odejściu z UJ nie prowadzono wykładów z psychiatrii do 1886. W 1880 zrezygnował z pracy na uczelni i był dyrektorem Zakładu dla Chorych Umysłowych na Kulparkowie do 1901. Okres jego działalności był później krytycznie oceniany, zakład miał być doprowadzony do ruiny, a opieka nad chorymi zaniedbana. Neusser zmarł po długiej chorobie w 1904 roku.

Źródło:

piątek, 4 lutego 2022

Zawilski Zdzisław

Bardzo proszę o wsparcie. Przekaż 1% podatku na rzecz opieki i rehabilitacji Zdzisława Zawilskiego. 
Nr KRS: 0000251723. Cel szczegółowy 1%: 24993 Zdzisław Zawilski.

W maju 2021 Zdzisław Zawilski przebył udar krwotoczny (wylew), przez co doznał lewostronnego paraliżu i utracił możliwość samodzielnego przemieszczania się oraz wykonywania czynności lewą ręką, w tym gry na instrumentach muzycznych. Wymaga stałej opieki w czynnościach codziennych oraz rehabilitacji. Obecnie przebywa w ośrodku rehabilitacyjno-opiekuńczym "Leśniówka" w Turzy.
******
Zdzisław Antoni Zawilski (ur. 01.01.1953 r.), absolwent Liceum Ogólnokształcącego w Leżajsku, Wydziału Inżynierii Sanitarnej Politechniki Wrocławskiej. 
Zdzisław Zdzisław to niezwykle wartościowy człowiek o wielu talentach, społecznik, pasjonat, regionalista i miłośnik Ziemi Leżajskiej.
 
Jednym słowem człowiek pozytywnie zakręcony. 
 
Jego pasją jest muzyka. Lekcje gry na pianinie/fortepianie pobierał u pana Romana Chorzępy - zasłużonego i wieloletniego organisty obu parafii miasta Leżajsk. Zdzisław jest multiinstrumentalistą, wieloletnim akompaniatorem Zespołu LELIWA. Gra na akordeonie, fortepianie, gitarze, akompaniował zespołom ludowym, śpiewał w chórze, był organistą, nawet potrafi na trąbce zagrać. Grywał w domu na imprezach rodzinnych, na akademiach szkolnych, rajdach studenckich, imprezach towarzyskich, zjazdach absolwenckich.
Jako wielki miłośnik Kresów przez wiele lat organizował wycieczki na Kresy Wschodnie, stworzył kapelę śpiewającą lwowskie piosenki.
Swoje zamiłowania wyraża poprzez włączanie się w organizację wielu wydarzeń, w tym śpiewów typu karaoke w Muzeum Ziemi Leżajskiej – pieśni patriotycznych i maryjnych, kolęd i piosenek biesiadnych.

Na fanpage Zdzisława Zawilskiego na Facebooku możemy przeczytać:
 "Stał się nieformalnym spiritus movens leżajskiej lwowskiej kapeli podwórkowej, gdzie razem z nim występowali jego dwaj bracia oraz liczni oddani przyjaciele muzycy. Z Lwowem, jego historią, gwarą i nutą był i jest związany w sposób szczególny. Sam Lwów odwiedził niezliczoną ilość razy, zawsze chętnie i z ogromnym sentymentem tam powracając. Na przełomie lat 90-tych i dwutysięcznych nagrał wspólnie z bratem Zenonem i wydał w Krakowie kilka kaset/płyt z muzyką lwowską. Był i jest żywym pomnikiem i uosobieniem lwowskiego ducha. Uczestnicząc w wycieczkach na Kresy Południowo-Wschodnie wielokrotnie pełnił rolę przewodnika "kulturalno-oświatowego", z zapałem przedstawiając mieszkającym na co dzień w Polsce turystom piękne zabytki i zawiłe dzieje historyczne samego Lwowa, jak i otaczających go ziem. Stał się osobą znaną we Lwowie, kojarzoną z Lwowem i żyjącą lwowskim duchem. Odzwierciedleniem tego faktu były obrazy i grafiki wykonywane przez lwowskich artystów, przedstawiające Zdzinia (lubił, gdy tak o nim mówiono) w stroju ludowym, z akordeonem, na tle zabytków Starego Lwowa. Również w samym Leżajsku był i jest osobą znaną i uznaną m.in. poprzez swoje lwowskie konotacje. Swego czasu, na okładce jednego z numerów Biuletynu Miejskiego zamieszczono jego zdjęcie - wystrojonego na ludowo, grającego na akordeonie "leżajskiego lwowianina". Działał ponadto jako sympatyk przy leżajskim Klubie Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich. Był poza tym zaangażowany w leżajski Uniwersytet Trzeciego Wieku, działał przy Muzeum Ziemi Leżajskiej, organizując i oprawiając artystycznie cieszące się wielką frekwencją wieczory muzyczne: kolęd w okresie świątecznym, piosenki patriotycznej i żołnierskiej z okazji 11 Listopada, pieśni maryjnych w maju oraz spotkań z piosenką biesiadną w karnawale, które z czasem stały się wręcz kultowe i legendarne. Przez lata śpiewał basem w Chórze Emaus, występując w jego składzie w wielu miejscach i przy różnych okazjach, m.in. na Jasnej Górze w Częstochowie. Przez kilka lat pełnił funkcję organisty w kościołach w Przychojcu i Łukowej. Przez około 25 lat grał i śpiewał w zespole weselnym "Retro", z którym ograł kilkaset wesel, nie tylko w Leżajsku i okolicy, ale również w miejscach tak odległych, jak Lublin czy Ostrowiec Świętokrzyski. Jak mało kto umiał bawić towarzystwo, nie tylko polskojęzyczne, ale nawet międzynarodowe - potrafi mówić po niemiecku i po rosyjsku, a w ostatnich latach uczył się również angielskiego. Bez problemu zresztą nawiązywał kontakty transgraniczne, choćby z podobnymi sobie działaczami animacji kultury z Ukrainy. Poza wybitną zdolnością swobodnej integracji z coraz to nowymi osobami, posiadał i posiada wyjątkową umiejętność zjednywania sobie ludzi dzięki przedstawianiu anegdot i dowcipów, które nie tylko opowiada, ale niczym aktor na scenie angażuje się w ich prezentację mimiką, gestami i całym sobą.
Swoją aktywność prospołeczną uskuteczniał m.in. działając przez okres dwóch kadencji w Radzie Powiatu Leżajskiego jako radny, członek i przewodniczący komisji spraw społecznych itp. Zawsze potrafił poświęcać się dla słusznej sprawy. Dawał temu wyraz m.in. poprzez współpracę z Fundacją Śląskiego Centrum Chorób Serca czy współorganizowanie wieczorów śpiewu i tańca w domach pomocy społecznej, albo też spotkania muzyczne z niepełnosprawnymi dziećmi.
Wykazywał i w dalszym ciągu wykazuje się rozległą wiedzą, którą chętnie i umiejętnie dzieli się z innymi. Uczył młodzież zarówno śpiewu, jak i gry na instrumentach muzycznych. Posiada ponadto ogromną wiedzę na temat historii leżajskich Żydów, w tym ruchu chasydzkiego związanego z otoczoną kultem religijnym osobą cadyka Elimelecha z Leżajska. Dzięki temu brał udział w różnych wydarzeniach, dzieląc się wiedzą i promując tolerancję kulturową i etniczną poprzez unaocznianie zwłaszcza młodemu pokoleniu, że za przykładem Leżajska, osoby różniące się pochodzeniem i wyznaniem mogą bez większych problemów i we wzajemnej zgodzie żyć i współdziałać ze sobą dla dobra ogółu i każdego uczestnika czy uczestniczki społeczności z osobna. Wykłady na ten temat prezentował m.in. na lekcjach szkolnych w Zespole Szkół Licealnych im. Bolesława Chrobrego w Leżajsku. Z jego opinią liczono się i chętnie wysłuchiwano przy okazji różnych wydarzeń, zwłaszcza konkursów młodzieżowych, gdzie bywał gościem jako członek jury.
Można śmiało scharakteryzować go krótkim podsumowaniem: Człowiek-Orkiestra, Dusza Towarzystwa, Główny K-O-wiec ("działacz kulturalno oświatowy") Powiatu Leżajskiego, Bard Lwowski, Jednoosobowy Kabaret i Artysta przez wielkie "A" - Zdzinio Zawilski z Leżajska.
"

 

niedziela, 2 stycznia 2022

Szeliga Krzysztof (1941-2021)

Krzysztof Szeliga (ur. 18 kwietnia 1941, Rzeszów - zmarł 26 grudnia 2021, Rzeszów). 
Pochodził z jednej z najstarszych leżajskich rodów o tradycjach patriotycznych. Rodzina Szeligów od lat mieszkała w zabytkowym XIX w. domu przy Placu Mariackim w Leżajsku. Krzysztof ur. się w Rzeszowie, ale przez wiele lat mieszkał w Leżajsku, tym drewnianym zabytkowym domu wybudowanym przez Szymona Szeligę w 1841 roku. zobacz >> Dom Szeligów 
Był synem Zygmunta Szeligi i Salomei Klin. Ojciec Krzysztofa - Zygmunt Szeliga (1919-2009) spoczywa w Krakowie na Cmentarzu Salwatorskim razem ze swoją matką Heleną z d. Timoftiewicz (babcią Krzysztofa).
Był prawnukiem Zygmunta Szeligi (1841-1914), powstańca styczniowego, praprawnukiem Szymona i Salomei Graff. 

Absolwent LO w Leżajsku. Ukończył na Uniwersytecie we Wrocławiu dwa kierunki - pedagogikę i historię, studia dziennikarskie na Uniwersytecie Warszawskim.
Przez ponad 30 lat pracował jako dziennikarz w Nowinach Rzeszowskich.
Krzysztof urodził się w Rzeszowie 18 kwietnia 1941 roku, jego rodzice, obydwoje nauczyciele, niedługo po urodzeniu dziecka przenieśli się do Leżajska, gdzie rodzina Szeligów posiadała u podnóża klasztoru zabytkowy XIX-wieczny drewniany dom, zbudowany przez pradziadka Krzysztofa.

Pogrzeb Krzysztofa Szeligi odbył się 5 stycznia 2021 roku o godzinie 12:30. Msza święta została odprawiona w kaplicy na rzeszowskim Cmentarzu Wilkowyja.
***
Zygmunt Szeliga (1919-2009) spoczywa w Krakowie na Cmentarzu Salwatorskim razem ze swoją matką Heleną z d. Timoftiewicz (babcią Krzysztofa).
 
 
 
 


Zobacz też:

wtorek, 28 grudnia 2021

Dziubek Edward (1923-2008)

Edward Dziubek (7.10.1923 – 24.10.2008)

Zasłużony dla rozwoju oświaty w powiecie, historyk z wykształcenia, regionalista z zamiłowania. 
Wyrastał w rodzinie zamieszkałej na wsi podłańcuckiej. W okresie okupacji pracował fizycznie w lesie, przy budowie Huty Stalowa Wola, a potem na lotnisku i w kolejowych zakładach naprawczych w Rzeszowie. Od 1947 roku pracował w zawodzie nauczycielskim, w którym przepracował 40 lat. Był nauczycielem i dyrektorem Szkoły Podstawowej w Giedlarowej, a od 1966 roku – Inspektorem Oświaty w powiecie i w mieście, dyrektorem szkół podstawowych nr 4 i 5 w Leżajsku. Cały czas towarzyszył przeprowadzanym reformom oświaty w powiecie i budowie licznych szkół oraz domów nauczyciela. Jako pasjonatowi historii, bliskie mu były także dzieje Leżajska i okolic. W 1969 roku był jednym z współtwórców Towarzystwa Miłośników Ziemi Leżajskiej, a następnie długoletnim jego prezesem (do 1997 r.). Jakkolwiek niełatwe było przecieranie pierwszego szlaku dla Towarzystwa, to jednak z dumą i radością mówił o wspólnych dokonaniach m. in. w postaci: wydania I tomu „Dzieje Leżajska”, wydawania „Almanachu Leżajskiego” w latach 1982 – 1987, utworzenia muzeum regionalnego (1982 r.), o rozpoczęciu organizacji Dni Leżajska od 1974 roku, o wielu uroczystościach patriotycznych i spotkaniach z regionalistami całego województwa. W zamyśle Prezesa było też wiele innych działań, na które nie wystarczało już sił, środków i czasu. Marzył o wydaniu II tomu monografii miasta, o wznowieniu „AL”, o ratowaniu zabytków a w tym dworu starościńskiego, o krzewieniu wśród młodzieży miłości do swego miasta. Kiedy na wiosnę tego roku uhonorowano Prezesa Edwarda tytułem „Honorowego Członka Towarzystwa” nikt z zebranych nie dopuszczał myśli, że mimo sędziwego wieku – 85 lat, zabraknie Go wkrótce wśród nas. Nikt też nie przypuszczał, że tak szybko odejdzie, gdy z rąk przewodniczącego Rady Miejskiej i burmistrza miasta Leżajska odbierał w tym roku odznakę „Zasłużony dla Miasta Leżajska”. Dziś ponownie chylimy czoło przed Jego mogiłą i przed dorobkiem Jego życia, a także składamy wyrazy szczerego współczucia Żonie i Rodzinie. Następcy będą chcieli kontynuować dzieło rozpoczęte przez Prezesa Edwarda.

Źródło:

Słychan Stanisław (1933-2021)

Stanisław Słychan lek. med. specj. pediatra, Powiatowy Inspektor Sanitarny w Leżajsku, Przewodniczący Rady Miasta Leżajska, Wiceprezes Klubu TMLiKP-W w Leżajsku w latach 2001-2015.
"Urodziłem się w Niżniowie koło Stanisławowa, nad Dniestrem - opowiadał. Dziadek był kolejarzem nadzorującym linię kolejową na tamtych terenach. Warunki życia były bardzo trudne. Rodzina czynnie uczestniczyła w uroczystościach związanych z historią Polski tj. Dzień Niepodległości czy 3-go Maja. W domu było bardzo duże poczucie polskości. Rodzice często opowiadali o kulturze, historii, przybliżali nam bohaterów narodowych. Od wewnątrz to się bardzo przeżywało. Pamiętam, że kiedy w 1944 roku wyjeżdżaliśmy z tamtych terenów mama uszyła flagę biało – czerwoną i przytwierdziła ją do wagonu którym jechaliśmy. I tak opuściliśmy naszą ziemię na zawsze przybywając do Jarosławia".

Rodzice Stanisława Słychana - Władysław (*25.03.1912-21.07.1972) i Maria Szczeblowska (*27.11.1914-31.05.1994) pochodzą spod Czortkowa na Podolu. Pochowani są na Cmentarzu Komunalnym Nowym w Jarosławiu przy ul. Krakowskiej. Stanisław Słychan ur. się 9 października 1933 roku. 

Żona Alicja urodziła się w 1935 roku we Lwowie, w czasie okupacji przeprowadziła się do Pruchnika. Szkołę średnią ukończyła w Jarosławiu.
Stanisław Słychan ukończył studia medyczne we Wrocławiu.
W 1957 roku Alicja i Stanisław wzięli ślub w Katedrze we Wrocławiu.

Stanisław Słychan przez wiele lat pracował, jako lekarz medycyny pediatra (w Brzózie Królewskiej i Leżajsku). W latach 1976-2000 pełnił funkcję dyrektora / Inspektora Inspekcji Sanitarnej w Leżajsku. Był przewodniczącym Rady Miasta Leżajska. Był prezesem Ogródków Działkowych "Podlesie". Członkiem - założycielem Klubu TMLiKP-W w Leżajsku, od początku we władzach zarządu.

Współorganizator wyjazdów na uroczystości rocznicowe w Zadwórzu (inicjator tych wyjazdów). Organizował wiele wyjazdów do Lwowa na przedstawienia Opery Lwowskiej, połączonych ze zwiedzaniem miasta Lwowa (w tym Cmentarza Łyczakowskiego i Orląt Lwowskich).

Stanisław Słychan był inicjatorem wielu akcji na rzecz pomocy Polakom na Kresach (zbiórka funduszy i artykułów żywnościowych, środków higienicznych oraz ubrań w postaci paczek świątecznych dla członków Polskiego Towarzystwa Opieki nad Grobami Wojskowymi we Lwowie, bardzo często pomoc skierowana bywa dla kościołów i zgromadzeń zakonnych, szkół, czy osób potrzebujących).

Za zasługi na rzecz TMLiKP-W otrzymał Złotą Odznakę "Zasłużonego dla TMLiKP-W"
Stanisław Słychan otrzymał Złoty Medal Opiekuna Miejsc Pamięci Narodowej przyznany przez Radę Ochrony Pamięci Walki i Męczeństwa z rąk sekretarza ROPWiM Andrzeja Kunerta. Zawdzięcza go swej inicjatywie odnowienia i uczczenia pamięci Bohaterów Zadwórza oraz wieloletniej działalności na rzecz ochrony miejsc pamięci na Kresach.
****
Z głębokim żalem zawiadamiamy, że:
dnia 29.12.2021 r. przeżywszy 88 lat zmarł
Ś.P. STANISŁAW SŁYCHAN

dnia 30.12.2021 r. przeżywszy 86 lat zmarła
Ś.P. ALICJA SŁYCHAN

MSZA ŚW. POGRZEBOWA
odprawiona została w Kaplicy Cmentarnej w Leżajsku
dnia 3 stycznia 2022 r. o godz. 14:00, po której Zmarli zostali pochowani na Cmentarzu Komunalnym w Leżajsku.
 

 
***
 
***

Źródło:

https://www.starostwo.lezajsk.pl/wp-content/uploads/2020/01/2008_9.pdf

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...